piątek, 23 listopada 2012

Leyda Reserva Syrah 2010

Kupując opisywane niedawno Ketu Bay Sauvignon Blanc 2010 skusiłem się jeszcze na kilka butelek. Wśród nich znalazł się Leyda Reserva Syrah 2010. Do zakupu zachęcił mnie znajomy, który ochoczo polecał mi tego producenta. Nie bez wpływu na moja decyzję były również pozytywne recenzje znalezione w sieci i informacja, że wino to zdobyło złoty medal w Decanter World Wine Awards 2012. Dlatego otwierając tę butelkę wiele się po jej zawartości spodziewałem i  muszę przyznać, że się nie zawiodłem. O ile pierwszego dnia po otwarciu nie zachwycało, to na drugi dzień zdecydowanie pokazało klasę. 

Kolor bardzo ciemny, rubinowy przypominający barwę dojrzałych wiśni. Po przyłożeniu nosa do kieliszka uderza bogactwo aromatów - znajdziemy zapach mokrych liści, wilgotnej ziemi, ciemnych owoców i czekolady które dominują nad lekko wyczuwalnym alkoholem. Niestety nie udało mi się wychwycić  nut tostów czy przypraw o których czytamy na stronie dystrybutora. W ustach bardzo przyjemne, skoncentrowane, może odrobinę zbyt kwasowe, z delikatnymi taninami i długim finiszem. Podane jako aperitif wypadło bardzo dobrze. 

Viña Leyda, skąd pochodzi opisywane wino, została założona w 1998 roku. Jest położona 7 kilometrów od wybrzeża Oceanu Spokojnego i 95 kilometrów na zachód od Santiago, stolicy Chile. Klimat w tym regionie jest umiarkowany, z deszczowymi zimami i suchym latem. Dominują gleby granitowe. Obecnie uprawy obejmują powierzchnię 290 hektarów. Produkowane wina zostały podzielone na cztery linie: Lot, Sparkling Estra Brut, Single Vineyard oraz Classic/Reserva. Leyda Reserva Syrah 2010 został wytworzony ze stosunkowo młodych winogron zasadzonych na należącym do najcieplejszych, północnym stoku. Przed butelkowaniem wino dojrzewało 8 miesięcy w starych beczkach z francuskiego dębu. 

Zakupione: Vinifera
Cena: 36 zł

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza